niedziela, 1 stycznia 2017

Nowy rok, nowa ja... czy jakoś tak.






I powroty


Witam Was cieplutko w tym nowym, 2017 roku. Dawno mnie tu nie było. Czas na zmiany! Obiecuję, że będzie lepiej... Do pisania ciągle mnie motywuje kochana i utalentowana osóbka. Agnieszka dziękuję! Przy okazji zapraszam na jej bloga - Faanbook <3.

Mam nadzieję, że Wasz Sylwester był udany i spędziliście go w miłym towarzystwie (książki albo znajomych, jak kto woli!). Ja jestem zadowolona. Teraz, jak co roku zresztą, słucham z rodzinką 23 Topu Wszech Czasów Trójki, czyli jak rozpocząć nowy rok ze wspaniałą muzyką! Polecam każdemu. Trzymam kciuki, że Pink Floyd znajdą się w pierwszej 5. Oczywiście czekam też na pierwszy odcinek nowego sezonu Sherlocka!


















Postanawiam?


Postanowień noworocznych zwykle nie robię, bo i tak nie udaje mi się ich w pełni zrealizować, ale! W tym roku stwierdziłam, że spróbuję. Postanowienie, oczywiście, książkowe. 30 książek w 2017. Może i mało, ale dla mnie wystarczająco, by stało się wyzwaniem. Zobaczymy jak to będzie! Może znajdę w sobie też motywację, żeby regularnie ćwiczyć?

Wracam do słuchania. Wam życzę dużo uśmiechu w tym roku. UŚMIECH JEST BARDZO WAŻNY, PAMIĘTAJCIE. Macie jakieś noworoczne postanowienia? Widzimy się za tydzień, buziole!

2 komentarze :

  1. Cieszę się, że miło spędziłaś sylwestra. Mam podobne spojrzenie na postanowienia noworoczne, oczywiście też spędzam dzień razem z Trójką. Trzymam kciuki za Twoje postanowienia, mi w tym roku udało się przeczytać 36 książek, a miało ich być ponad 50. Niech Ci już będzie z tym Pink Floyd'em. Bardzo mi miło, że znalazło się tu dla mnie miejsce, cieszę się, że wróciłaś. Dalszego rozwoju w 2017! Pozdrawiam z uśmiechem, buziole!

    OdpowiedzUsuń