Nowy rok, nowa ja... czy jakoś tak.
I powroty
Witam Was cieplutko w tym nowym, 2017 roku. Dawno mnie tu nie było. Czas na zmiany! Obiecuję, że będzie lepiej... Do pisania ciągle mnie motywuje kochana i utalentowana osóbka. Agnieszka dziękuję! Przy okazji zapraszam na jej bloga - Faanbook <3.
Mam nadzieję, że Wasz Sylwester był udany i spędziliście go w miłym towarzystwie (książki albo znajomych, jak kto woli!). Ja jestem zadowolona. Teraz, jak co roku zresztą, słucham z rodzinką 23 Topu Wszech Czasów Trójki, czyli jak rozpocząć nowy rok ze wspaniałą muzyką! Polecam każdemu. Trzymam kciuki, że Pink Floyd znajdą się w pierwszej 5. Oczywiście czekam też na pierwszy odcinek nowego sezonu Sherlocka!

Postanawiam?
Postanowień noworocznych zwykle nie robię, bo i tak nie udaje mi się ich w pełni zrealizować, ale! W tym roku stwierdziłam, że spróbuję. Postanowienie, oczywiście, książkowe. 30 książek w 2017. Może i mało, ale dla mnie wystarczająco, by stało się wyzwaniem. Zobaczymy jak to będzie! Może znajdę w sobie też motywację, żeby regularnie ćwiczyć?
Wracam do słuchania. Wam życzę dużo uśmiechu w tym roku. UŚMIECH JEST BARDZO WAŻNY, PAMIĘTAJCIE. Macie jakieś noworoczne postanowienia? Widzimy się za tydzień, buziole!
Cieszę się, że miło spędziłaś sylwestra. Mam podobne spojrzenie na postanowienia noworoczne, oczywiście też spędzam dzień razem z Trójką. Trzymam kciuki za Twoje postanowienia, mi w tym roku udało się przeczytać 36 książek, a miało ich być ponad 50. Niech Ci już będzie z tym Pink Floyd'em. Bardzo mi miło, że znalazło się tu dla mnie miejsce, cieszę się, że wróciłaś. Dalszego rozwoju w 2017! Pozdrawiam z uśmiechem, buziole!
OdpowiedzUsuńJaki cudny szalik!!
OdpowiedzUsuń